
Tytuł książki: O psie, który wrócił do domu
Oryginalny tytuł: A dog's way home
Autor: W. Bruce Cameron
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 392
Data wydania: 30.01.2019
Lucas ma wielkie serce i nie pozostaje obojętny, kiedy
w starym domu naprzeciwko niego żyje wiele kotów, chłopak je dokarmia. Pewnego
razu próbując je wyłapać w celu znalezienia im domów, znajduje tam szczeniaka.
Zarówno Bella jak i Lucas, wiedzą, że ta chwila zmieni ich życia na zawsze i
pokochali się bezgranicznie. Niestety na swojej drodze spotykają złych i
mściwych ludzi, a w wyniku tego Bella zostaje oficjalne uznana za psa rasy
pitbull, która w Denver jest zakazana. Aby uchronić swoje ukochane zwierzę,
Lucas zgadza się na znalezienie jej domu poza granicami miasta. Bella jednak
tęskni za swoim człowiekiem i postanawia zrobić Do domu.
W. Bruce Cameron urodził się w 1960 roku w Petoskey.
Popularność zdobył, dzięki powieści „Był sobie pies”, która utrzymywała się na
liście bestsellerów The New York Times przez 52 tygodnie. Bardzo polubiłam
twórczość autora, więc wiedziałam, że po najnowszą książkę sięgnę bardzo
szybko. Teraz, kiedy jestem już po lekturze pozostaje mi tylko wybrać się do
kina na ekranizację.
Styl autora jest bardzo przyjemny i prosty w odbiorze.
Narracja została poprowadzona w pierwszej osobie z perspektywy Belli. Jest to
bardzo ciekawe, ponieważ czytelnik poznaje wydarzenia jej oczami. Jest bardzo
inteligentna i szybko się uczy Zostań, Siad, Nie szczekaj, ma swoje ulubione
zabawy i uwielbia dostawać od Lucasa Kawałeczek Sera. Rozpoznaje słowa „pies”,
czy „grzeczna sunia”, ale nie rozumie, dlaczego nagle znalazła się z dala od
swojego człowieka. Była przekonana, że zezłościła czymś Lucasa.
Bella podczas swojej wędrówki spotyka wiele ciekawych
postaci, zarówno zwierząt jak i ludzi. Jedni byli dobrzy, inni źli. Podobała mi
się przyjaźń i to jak radziła sobie razem z „Dużą Koteczką”. Podczas Do domu
Bella nauczyła się wielu nowych rzeczy, ale musiała się także zmierzyć z np. samodzielnym
zdobywaniem jedzenia, co nie zawsze było łatwe. Mimo, iż cała historia dotyczy
psa i pięknej relacji, jaka może mieć miejsce między tym zwierzęciem, a
człowiekiem to bardzo podobało mi się to, że koty również odgrywały tu istotną
rolę. Postawa Lucasa w sprawie bezdomnych kotów była godna podziwu, ale przede
wszystkim istotne jest uświadamianie ludzi jak ważna jest sterylizacja.
„O psie, który wrócił do domu” to ciepła historia,
która również wzrusza, więc radzę przygotować sobie chusteczki zanim
zasiądziecie do tej lektury. Pokazuje jak piękna i silna wieź może się zostać
nawiązana między czworonogiem, a człowiekiem. Choć nie mam psa to nie wyobrażam
sobie życia bez zwierząt. Polecam Wam tę książkę niezależnie od wieku.
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.