Tytuł książki: Przebudzeni
Oryginalny tytuł: Reawakened
Autor: Colleen Houck
Wydawnictwo: We need ya
Ilość stron: 488
Data wydania: 16.01.2019
Lilianna Young ma siedemnaście
lat, a jej rodzice są zamożni. Dzięki temu dziewczyna ma nieograniczony dostęp
do swojego ulubionego Metropolitan Museum of Art. Pewnego dnia, kiedy chce
pobyć sama, udaje się tam w miejsce niedostępne dla zwiedzających. Ze
zdziwieniem odkrywa, że jeden z sarkofagów jest otwarty, a za chwilę spotyka
młodego, przystojnego chłopaka, który okazuje się być… starożytnym księciem. Co
Amon powinien zrobić, kiedy ze zdziwieniem odkrywa, że znajduje się w Nowym
Jorku zamiast w Egipcie?
Colleen Houck obecnie jest bestsellerową autorką The
New York Timesa. Popularność zyskała, dzięki serii “Klątwa
tygrysa”. Do jej napisania zainspirowała ją seria „Zmierzch”. Niestety nikt nie
chciał jej wydać, więc autorka zrobiła to samodzielnie. Zaś „Strażnicy gwiazd”
to zupełnie nowa seria, którą rozpoczyna tom pod tytułem „Przebudzeni”. Nie
czytałam wcześniej książek tej autorki, ale opis mnie zachęcił, ponieważ
oczekiwałam po niej czegoś, z czym się do tej pory nie spotkałam.
Styl autorki jest lekki
i książkę czyta się przyjemnie oraz dość szybko. Występuje tutaj narracja
pierwszoosobowa, a historię opowiada czytelnikowi Lily. Po tę książkę sięgnęłam
głównie ze względu na nawiązanie do mitologii. Bardzo rzadko czytam książki z
tym motywem, a te które poznałam do tej pory, zrobiły na mnie dobre wrażenie.
Podoba mi się wplecenie w obecne czasy bogów egipskich, wierzeń i zwyczajów ze
Starożytnego Egiptu. Poza tym miałam przyjemność odwiedzić ten kraj, a zawsze
chętnie czytam książki, których akcja dzieje się w znanych mi miejscach.
Lilianna na początku
trochę łamie stereotypy. Po dziewczynie mającej tak zamożnych rodziców można by
się spodziewać, że będzie rozpuszczona i humorzasta, a tym czasem bywała
całkiem rozsądna do czasu… Kiedy zaczyna darzyć Amona uczuciem, zaczyna być
dziecinna jak na swój wiek i zaczyna się robić irytująca dla czytelnika.
Natomiast Amon jest postacią, którą od samego początku obdarzyłam sympatią.
Jest zabawny i z ciekawością obserwowałam, z jakim zaangażowaniem stara się
poznać współczesny świat. Chłopak chce się dowiedzieć o nim jak najwięcej i
choć jego próby, aby się wpasować w teraźniejszość, kończą się różnie to trzeba
przyznać, że się starał. Bracia Amona również wydają się być intrygującymi
bohaterami, mam nadzieję, że w kolejnych tomach będzie ich o wiele więcej.
„Przebudzeni” to
pierwszy tom dobrze zapowiadającej się serii. Choć nie da się zaprzeczyć, że
pojawia się tu pewna schematyczność, np. jeśli chodzi o wątek miłosny to
nawiązania do Starożytnego Egiptu oraz mitologii i spora dawka humoru,
zdecydowanie to wynagrodzą. Czekam z niecierpliwością na kolejne tomy!
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.
Mam tę ksiązkę na oku już od jakiegoś czasu :) Pozdrawiam, ELi https://czytamytu.blogspot.com
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że Ci się spodoba :)
Usuń