sobota, 27 kwietnia 2019

Lucinda Riley – Siostra Księżyca


Tytuł książki: Siostra Księżyca
Oryginalny tytuł: The moon sister
Autor: Lucinda Riley
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 578
Data premiery: 13.02.2019

Tiggy po śmierci ojca podejmuje pracę w posiadłości Kinnaird, która ma polegać na zasiedleniu dzikich kotów, a w przyszłości także innych gatunków zwierząt. Na miejscu spotyka mieszkańca majątku, który jest Cyganem. Dawno temu przepowiedziano mu, że kobieta do niego przybędzie, a on wskaże jej drogę do poznania swoich korzeni. I w ten sposób Tajgete poznaje losy swojej babci Lucii Albaycin – La Candela. Czego dowie się o swojej przeszłości? Czy zechce zostać ze swoją prawdziwą rodziną, czy wybierze nową pracę?

Lucinda Riley swoją pierwszą powieść napisała w wieku dwudziestu czterech lata. Napisała ją w oparciu o swoje aktorskie doświadczenia i nosi ona tytuł „Lovers and Players”. Potem napisała jeszcze kilka powieści pod pseudonimem Lucinda Edmonds, ale na czas wychowywania czwórki dzieci zawiesiła swoją karierę pisarską. Powróciła do niej w 2010 roku wydając „Dom orchidei”. Chyba przy każdej recenzji książek tej autorki wspominam, że jest ona moją ulubioną autorką powieści obyczajowych, a jej pióro chyba nigdy mi się nie znudzi!

„Siostra Księżyca” to piąty tom serii o siedmiu siostrach. Teoretycznie każda część opisuje dzieje kolejnej siostry, jednak pojawiają się pewne wątki (jak np. tajemnicza śmierć Pa Salta, które moim zdaniem sprawiają, że lepiej czytać tę serię we właściwej kolejności. Znając już twórczość Riley wiedziałam, czego się spodziewać. Podobnie jak w poprzednich częściach historia została opowiedziana dwutorowo. Wydarzenia teraźniejsze opowiadają o Tajgete i przeplatają się z początkiem XX wieku, gdzie poznajemy jej babcię Lucię.

Podobał mi się kontrast, jaki autorka utworzyła pomiędzy tymi dwoma bohaterkami. Tiggy jest spokojna, uduchowiona, a także jest miłośniczką natury i żyje w zimowej Szkocji. Zaś Lucia jest kobietą, która za wszelką cenę dąży do spełnienia swoich marzeń oraz mieszka w gorącej Hiszpanii. Jest wulkanem energii, bywała buńczuczna i dzięki temu jeszcze jako dziecko, bo w wieku dziesięciu lat podbijała serca publiczności. Stała się znaną na całym świecie tancerką flamenco. Jednak jej droga do sukcesu nie była usłana różami. Były to czasy wojny domowej w Hiszpanii, a ona sama wywodziła się z ubogiej rodziny Cyganów w Sacramento.

Twórczość Lucindy Riley za każdym razem ujmuje mnie świetnymi opisami, które sprawiają, że niemal czuję jakbym dane wydarzenia przeżywała razem z bohaterami lub razem z nimi była w jakimś miejscu. Choć w Hiszpanii byłam tylko raz i dość krótko to wydaje mi się, że autorka perfekcyjnie oddała klimat tego miejsca, ale i życia w tamtych czasach. Przybliżyła tutaj czytelnikom również kulturę hiszpańskich Romów, którzy musieli sobie radzić, np. z dyskryminacją. Niczego nie upiększa, wszystko, co przedstawia wydaje mi się takie rzeczywiste. Może jedynie poza wątkiem z przewidywaniem przyszłości, czy rozmowami z duchami przodków.

Podsumowując, czytajcie książki Riley! Są świetne! Zawierają malownicze opisy miejsc przenosząc czytelnika w świat bohaterów oraz wciągającą i poruszającą fabułę. Wciągają od samego początku i ciężko się od nich oderwać dopóki nie pozna się zakończenia.


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.


2 komentarze:

  1. Czytałam tę książkę całkiem niedawno i bardzo mi się podobała. Historia mnie wciągnęła, a wątek dotyczący kultury Romów mnie zaciekawił. Ten kontrast między głównymi bohaterkami również przypadł mi do gustu.
    Polubiłam tę serię i bardzo jestem ciekawa kolejnej części. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger