Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 468
Data premiery: 13.03.2019
Skalscy to typowa szczęśliwa rodzina – małżeństwo wraz
z dwójką dzieci. Pewnej nocy sąsiedzi słyszą krzyki dochodzące z ich domu. Na miejscu
policjanci odnajdują bestialsko zamordowaną matkę oraz dzieci, a jedyny trop wskazuje
na mężczyznę, który był ich mężem oraz ojcem. Był osobą, która nigdy nie
podniosła ręki na bliskich. Dlaczego więc zabił? Joanna Chyłka podejmuje się
jego obrony, nie zważając na problemy osobiste. Sprawa z góry wygląda na
przegraną, ponieważ oskarżony od razu przyznaje się do winy. Ma jednak żelazne
alibi, który wyklucza jego winę, choć on sam twierdzi, że zostało sfabrykowane.
Remigiusz Mróz to aktualnie najpopularniejszy polski
pisarz młodego pokolenia. Nie wiem, czy istnieje osoba, która nie znałaby jego
nazwiska. Choć nie przeczytałam wszystkich jego książek to zdecydowanie należę
do grona fanów jego pióra. A kolejnych tomów serii o Chyłce zawsze wyczekuję z
niecierpliwością. Na szczęście autor wydaje książki tak szybko, że nie muszę
nigdy czekać dłużej niż kilka miesięcy. „Umorzenie” to już dziewiąty tom serii
i polecam zapoznawanie się z nimi we właściwej kolejności.
Czytelnicy, którzy dobrze znają serię o Joannie
Chyłce z pewnością wiedzą, czego się spodziewać.
Przede wszystkim lektura ta
wciąga od samego początku. Intryga została dobrze uknuta – akcja zawiera
mnóstwo zwrotów, a Mróz ciągle wodzi czytelnika za nos. Kiedy staramy się coś
przewidzieć to okazuje się, że nic nie jest takie jak się wydawało oraz że
wszystko ma drugie dno. Warto tu wspomnieć, że w tej części pojawia się Tesa,
bohaterka „Hashtagu”. Polecam przed sięgnięciem po „Umorzenie” zapoznać się
najpierw z tamtą historią, ponieważ to co Mróz opisuje tutaj to historia po
wydarzeniach z tamtej książki. Jeśli jednak nie czytaliście i nie macie zamiaru
nadrabiać „Hashtagu” to ważniejsze kwestie prędzej, czy później zostają tutaj
przez autora wyjaśnione.
Mróz nie oszczędza swoich bohaterów. W każdej
kolejnej części wydaje mi się, że już nic gorszego im się nie przytrafi i
zawsze okazuje się, że się myliłam. Tym razem jest podobnie – Joanna zmaga się
z pewnym problemem, który rzutuje na jej relację z Kordianem. Oczywiście Chyłka
postępuje po swojemu i nie mówiąc mu o swojej przypadłości stara się go
odsunąć. Nie traci jednak typowego dla siebie rzucania ripostami. Zordon z
każdą częścią zyskuje jeszcze więcej mojej sympatii. Podoba mi się przemiana,
jaką można w nim zaobserwować na przestrzeni tych dziewięciu tomów serii.
„Umorzenie” to kolejna świetna kontynuacja serii. Autorowi
ponownie udało się mnie zaskoczyć oraz dostarczyć mi świetnej rozrywki, kiedy
byłam pochłonięta tą lekturą. Tą książką w dalszym ciągu utrzymuje się jako
jeden z moich ulubionych polskich autorów.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.
Muszę wreszcie poznać twórczość tego autora. Co polecasz na początek? ☺
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi. 😊
Pierwszy tom serii o Chyłce lub "Behawiorystę" :)
Usuń