Tytuł
książki: Cymanowski młyn
Autorzy:
Magdalena Witkiewicz, Stefan
Darda
Wydawnictwo: Filia
Ilość
stron: 340
Data
premiery: 13.02.2019
Monika i Maciej przechodzą właśnie kryzys małżeński.
Spędzają ze sobą coraz mniej czasu, rzucając się w wir pracy. Pewnego dnia
otrzymują zagadkowy prezent, jakim jest voucher na dwutygodniowy pobyt w leśnym
pensjonacie. Para wyrusza w podróż, początkowo dając się porwać romantycznym
chwilom. Jednak Maciej otrzymuje telefon i musi pilnie wyjechać. Tymczasem
Monika spotyka mężczyznę łudząco przypominającego jej byłego narzeczonego. Czy
uda im się uratować małżeństwo? Co jeszcze spotka ich z dala od cywilizacji?
Przeczytałam do tej pory kilka książek Magdaleny
Witkiewicz, w tym również te w duecie z innym autorem i polubiłam jej pióro.
Tworzy świetne historie obyczajowe z szczęśliwymi zakończeniami. Zaś twórczość
Stefana Dardy była mi obca. Wiedziałam jedynie, że zyskał popularność dzięki
książkom grozy, a rzadko sięgam po ten gatunek. Byłam jednak bardzo ciekawa, co
może wyjść z połączenia pracy tak twórczości autorów specjalizujących się w tak
różnych od siebie gatunkach.
Występuje tu narracja trzecioosobowa, przeplatając
się z pierwszoosobową. Książkę czytało mi się dobrze i dość szybko. Odnoszę
wrażenie, że udało mi się rozpoznać, który fragment został napisany, przez
którego ze współautorów. Wątek obyczajowy zdecydowanie przyćmił wątek grozy, a
elementów thrillera pojawia się tu naprawdę niewiele. Sięgając po tę lekturę
warto mieć to na uwadze, żeby uniknąć ewentualnych rozczarowań. Nie ukrywam, że
ja zdecydowanie bardziej wolałabym, aby proporcje rozłożyły się odwrotnie.
Liczyłam na trochę mocniejszą lekturę.
Najmocniejszym aspektem tej lektury, w moim odczuciu
jest świetny klimat, który zbudowali autorzy. Pensjonat w lesie, w pobliżu
bagien z dala od ludzi i cywilizacji. Tego typu opisy zdecydowanie mogą
oddziaływać na czytelnika w trakcie lektury, a także stworzyły napięcie oraz
tajemniczość. Pojawiają się tu także piękne opisy malowniczych Kaszub, które
również bardzo przypadły mi do gustu.
„Cymanowski młyn” okazał się dla mnie lekturą trochę
rozczarowującą, jednak jeśli Witkiewicz i Darda jeszcze kiedyś wspólnie napiszą
jakąś książkę to z pewnością dam jej szansę. Poza tym, że tę lekturę czyta się
szybko i autorzy stworzyli świetny klimat to była ona dla mnie trochę
przewidywalna oraz zawiera zbyt mało elementów thrillera w stosunku do warstwy
obyczajowej. Niektórych z pewnością może zaskoczyć pojawienie się wątku
paranormalnego. Polecam przeczytać samemu i wyrobić sobie własną opinię J
Moja ocena: 5/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia.
Ciekawa książka, ale na razie nie mam na nią czasu, świetna recenzja :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Pola
www.czytamytu.blogspot.com
Dziękuję :)
UsuńJestem ciekawa pracy twórczej tego duetu.
OdpowiedzUsuńA ja jestem ciekawa Twojej opinii o tej książce :)
Usuń