czwartek, 11 lipca 2019

Tana French – Wiedźmie drzewo




Tytuł książki: Wiedźmie drzewo
Oryginalny tytuł: The witch elm
Autor: Tana French
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 640
Data wydania: 15.05.2019


Toby to mężczyzna, który jest szczęściarzem. Ma wielu oddanych przyjaciół, kochającą dziewczynę oraz wymarzoną pracę, w której odnosi sukcesy. Jego życie jest dość beztroskie do pewnego dnia, w którym wywraca się ono do góry nogami. Otóż Toby przyłapał włamywaczy na gorącym uczynku w wyniku, czego został brutalnie pobity. Odniósł rany zarówno fizyczne jak i psychiczne. Wyrusza więc na prowincję do miejsca, w którym spędzał w młodości wakacje razem z kuzynami. Jednak tutaj również nie zaznaje spokoju, ponieważ w drzewie zostają odnalezione ludzkie kości, które należą do jednego z kolegów mężczyzny z czasów szkolnych. Czy ma z tym coś wspólnego? Jakie sekrety wyjdą na jaw w trakcie jego śledztwa?

Tana French jest irlandzką pisarką, która urodziła się w USA, a wychowała się w Irlandii, Malawi oraz we Włoszech. Ukończyła teatrologię i aktorstwo w Trinity College w Dublinie. Pracowała między innymi w teatrze oraz telewizji. Jest autorką siedmiu bestsellerowych thrillerów. Dotychczas nie znałam zbyt dobrze twórczości French, ale pisze powieści z mojego ulubionego gatunku literackiego, a opis tej najnowszej mnie zaintrygował, więc postanowiłam po nią sięgnąć.

Przedstawiona historia została w narracji pierwszoosobowej. Czytelnik poznaje wydarzenia z perspektywy Tobyego. Z reguły lubię ten zabieg, bo kiedy autor dobrze wykreuje bohatera, dostarczy czytelnikowi świetnych emocji podczas lektury. Powinno być jeszcze bardziej ciekawie, ponieważ mężczyzna ma problemy z pamięcią. Niestety tutaj nie do końca się to udało. Nie polubiłam głównego bohatera. Rozumiem traumę i to, że po przeżytych przez niego wydarzeniach, może być ciężko stanąć na nogi, ale on zwyczajnie ciągle narzeka, marudzi, stał się strachliwy, a także szukał ukojenia w zażywaniu sporej ilości leków i w moim odczuciu było tego zbyt wiele.

Sięgając po tę książkę, nie nastawiajcie się na trzymający w napięciu thriller. Moim zdaniem „Wiedźmie drzewo” to bardziej powieść obyczajowa, ewentualnie z elementami thrillera. Akcji jest tu bardzo niewiele i niestety zwyczajnie nudziłam się podczas tej lektury, a także wiele razy miałam chęć ją porzucić. Wydarzenia, o których mowa w opisie powieści, moim zdaniem powinny pojawić się na początku, a nie dopiero po około 1/3 historii. Śledztwo Tobyego również nie jest zbyt interesujące, ponieważ jest prowadzone mocno po omacku i polega głównie na jego rozmowach z najbliższymi.


„Wiedźmie drzewo” w mojej opinii to bardziej powieść obyczajowa niż thriller. Polecam ją wielbicielom tego pierwszego gatunku, myślę, że dostarczy odpowiednich wrażeń. Jednak miłośnicy drugiego gatunku, mogą być mocno rozczarowani. Zabrakło mi tu napięcia, bohaterowie nie są dopracowani i być może gdyby tę książkę skrócić o połowę to wypadłaby znacznie lepiej.


Moja ocena: 5/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.

8 komentarzy:

  1. Książkę również chcę przeczytać, jednak moim zdaniem jej okładka jest zupełnie nietrafiona. patrząc na nią w połączeniu z tytułem, można zostać wprowadzonym w błąd i pomyśleć,że to fantastyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm mi akurat okładka się podoba, jest taka mroczna :)

      Usuń
  2. Ja też chętnie przeczytam. Lubię powieści obyczajowe i analityczne podejście do rozwiązania zagadki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fabuła mnie zaciekawiła, ale to kolejna recenzja która wytyka powieści brak akcji i wiejącą nudę. To mnie do niej zraża... :( zastanowię się jeszcze, bo historia mogłaby mieć potencjał, ale mam wrażenie że jest mocno niewykorzystany :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto samemu się przekonać - może Tobie akurat przypadnie do gustu :)

      Usuń
  4. O matko, sam początek już mnie zainteresował, ale po Twojej recenzji emocje mi opadły. Jeśli nie ma co się szykować na mocny thriller to wielka szkoda..

    Zapraszam na nowe recenzje > http://hiddenxguns.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ja się zawiodłam, choć zawsze warto sprawdzić samemu - może Twoje odczucia po lekturze będą zupełnie inne :)

      Usuń

Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger