Tytuł
książki: Słuchaj głosu serca
Autor: Natalia
Sońska
Wydawnictwo: Czwarta
Strona
Ilość
stron: 304
Data
wydania: 30.10.2019
Jagna jest
dwudziestopięcioletnią kobietą, która pracuje w Katowicach jako pani psycholog.
Dziewczyna kocha góry, bo to stamtąd pochodzi i kiedy tylko może wyjeżdża do
Zakopanego do babci. Jeszcze nie dawno była singielką, ale zmieniło się to,
kiedy poznała przystojnego przedstawiciela medycznego. Czy okaże się być tym
jedynym, czy złe przeczucie mamy Jagny się sprawdzi?
Natalia
Sońska jest autorką bestsellerowych powieści obyczajowych i romansów. Jej
debiutancka powieść "Garść pierników, szczypta miłości" ukazała się w
2015 roku i od tamtej pory Sońska napisała już kilkanaście książek. Mam za sobą
kilka jej powieści i bardzo mi się podobały. Dlatego cieszę się, że mam
możliwość patronować tej najnowszej "Słuchaj głosu serca".
W tej
powieści autorka zastosowała narrację trzecioosobową. Spodziewając się zimowej
historii, początkowo byłam zaskoczona tym, że większa część akcji rozgrywa się
latem. Ogromną zaletą "Słuchaj głosu serca" jest plastyczny język
Sońskiej, który spowodował, że czułam się jakbym razem z bohaterami wędrowała
po górach. Dzięki jej opisom, czytelnik zrozumie czemu Jagna tak kocha góry, a
także będzie mógł oczyma wyobraźni ujrzeć opisywane krajobrazy.
Jagna to
postać, którą od razu obdarzyłam sympatią. Wydała mi się taka normalna i przy
tym dość rozsądna. Jej relacja z Piotrem rozwijała się swoim tempem i
dziewczyna nie chcąc nadużywać słów o miłości, początkowo mówiła o zauroczeniu.
Mimo, iż bliscy podpytywali ją, czy to coś poważnego to ona była dość
powściągliwa w szczegółach, ponieważ chciała być pewna swoich uczuć. Do tego
jest dobrą przyjaciółką, a także serdeczną osobą lubiącą pomagać innym. Jednak
postacią, która skradła moje serce jest babcia Aniela. Mądra, życzliwa kobieta,
która jak to każda babcia, dbała, aby jej goście nie chodzili głodni, a także
okazywała dużo troski swojej wnuczce.
"Słuchaj
głosu serca" to nietypowa powieść świąteczna, ponieważ ten wątek pojawia
się dopiero pod koniec powieści. Jest to natomiast piękna i klimatyczna
historia i miłości. Podobało mi się umiejscowienie akcji w malowniczym
Zakopanem. Jedynie trochę przeszkadzała mi przewidywalność. Znam zawód
przedstawiciela medycznego i wiem, że nie do końca wygląda on tak jak został tu
przedstawiony, więc przypuszczałam jak potoczą się losy bohaterów.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji oraz możliwość patronowania tej powieści dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.
Kolejna ciekawa pozycja świąteczna. 😊
OdpowiedzUsuńOj tak! :)
Usuń