Tytuł
książki: Winni jesteśmy wszyscy
Autor: Bartosz
Szczygielski
Wydawnictwo: Czwarta
Strona
Ilość
stron: 392
Data
wydania: 27.01.2021
Bartosz Szczygielski jest pisarzem i dziennikarzem technologicznym. Autor trylogii kryminalnej ("Aorta", "Krew", Serce"), thrillerów psychologicznych, książek młodzieżowych oraz opowiadań. Był nominowany do Nagrody Wielkiego Kalibru oraz Kryminalnej Piły. Został wyróżniony Nagrodą Specjalną im. Janiny Paradowskiej na Międzynarodowym Festiwalu Kryminału w 2017 roku.
W pewne piątkowe popołudnie, kiedy większość pracowników myślała już o weekendzie, Konrad Łazar próbował zrozumieć, dlaczego jego była dziewczyna właśnie wykrwawia się na jego oczach. Czym kierował się były pracownik, kiedy wparował z bronią do Safe House? I dlaczego Konrad tego nie przewidział, skoro na co dzień płacono mu za zbieranie informacji? Mężczyzna podejmie próbą rozwiązania tej zagadki i wyruszy do miejsca, w którym wszystko się zaczęło.
Autor w swojej najnowszej powieści zastosował wsteczną chronologię. Podobał mi się ten zabieg, ponieważ pozwolił zbudować napięcie, a także poznać motywy niektórych postaci. Szczygielski stworzył historię, która od samego początku wciąga i ciężko się od niej oderwać przed poznaniem zakończenia. Pojawia się tu wiele zwrotów akcji, więc nie sposób nudzić się w trakcie tej lektury. Mam jednak zastrzeżenie do paru sytuacji, które moim zdaniem nie do końca są realne. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, ale uważam, że w niektórych momentach bohater miał nadzwyczajne szczęście, że akurat w danym momencie pojawił się w konkretnym miejscu.
Przechodząc do bohaterów, Konrad Łazar wzbudzał we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony to inteligentny mężczyzna, który ma dobre zdolności analityczne, a z drugiej bywał czasem nieporadny i dość naiwny. Często działał pod wpływem impulsu, co nie zawsze kończyło się dla niego dobrze. Łazar wydał mi się dość stereotypowy dla tego gatunku literackiego pod względem życia osobistego - jest typem samotnika, a jego poprzednie związki są sporym bagażem doświadczeń. Podobała mi się za to kreacja Izabeli Mann - policjantki, która pomagała w tym prywatnym śledztwie mężczyzny, uważam, że została dopracowana w każdym szczególe.
"Winni jesteśmy wszyscy" to naprawdę niezły thriller. Został napisany w interesujący sposób, a przede wszystkim trzyma w napięciu, a zwroty akcji potrafią zaskoczyć. Może nie do końca przemawiają do mnie niektóre fragmenty fabuły, a główny główny bohater mógłby być trochę bardziej dopracowany. Nie zmienia to jednak faktu, że fani gatunku jak i twórczości Szczygielskiego powinni być usatysfakcjonowani.
Moja ocena: 6/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.
Kiedyś czytałam sporo powieści z tego gatunku, ale w pewnym momencie mi się przejadły. Jednak powoli wraca mi zainteresowanie tymi klimatami, więc być może dam szansę.
OdpowiedzUsuńPowieści Bartosza to dobry wybór, jeśli masz chęć na ten gatunek :)
Usuń