Tytuł
książki: Gwiazdy, które spłonęły
Oryginalny
tytuł: What burns away
Autor: Melissa
Falcon Field
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość
stron: 376
Data
premiery: 20.10.2017
Claire do niedawna była bardzo szczęśliwą żoną oraz
matką. Jednak po przeprowadzce wszystko się zmienia. Zaczyna jej brakować
pracy, a wiecznie zapracowany mąż kompletnie nie ma dla niej czasu i nie zwraca
uwagi na jej potrzeby. Wieczny śnieg na zewnątrz oraz brak zainteresowania
Milesa jej osobą, sprawiają, że kobieta zaczyna czuć się osamotniona. Pewnego
dnia dostaje na portalu społecznościowym wiadomość od swojej dawnej miłości.
Claire nawiązuje z Deanem internetowy romans, który wydaje jej się być niewinny
i nieszkodliwy. Dzięki niemu kobieta wyrywa się ze swojego rutynowego i
przygnębiającego życia i rozpoczyna niebezpieczną grę – pewnego dnia Dean staje
u progu jej drzwi. Co wybierze Claire – zawalczy o swoje małżeństwo, czy żar
dawnej miłości spowoduje, że wszystko rzuci?
„Gwiazdy, które spłonęły” jest dobrą książką pod względem
psychologicznym. Wydarzenia teraźniejsze są przeplatane zdarzeniami z
przeszłości. Pozwala to czytelnikowi lepiej zrozumieć postępowanie głównej
bohaterki. Nie miała łatwego dzieciństwa i odcisnęło ono na niej swoje piętno.
Claire usilnie próbowała odciąć się od przeszłości, np. jako pierwsza w
rodzinie wybrała się na studia, nie dlatego, że zmuszali ją rodzice, ale
dlatego, że chciała prowadzić życie o innym standardzie niż oni, a także
zerwała z nimi kontakt. Jednak tak drastyczne kroki nie są sposobem na
rozwiązanie problemów, to rozwiązanie krótkotrwałe, bo demony prędzej, czy
później zawsze nas dogonią.
Narracja jest pierwszoosobowa, więc czytając tę
książkę z perspektywy głównej bohaterki razem z nią odczuwałam różne emocje, np.
zawiedzenie, kiedy liczyła, że mąż ją w danej sytuacji obejmie. Nawet drobne
rzeczy potrafią wpłynąć na nastrój, a mąż Claire spędzał całe dnie, a czasami i
noce w pracy i przestał kompletnie zwracać uwagi na jej potrzeby, czy nawet na
to jak jej minął dzień. Tak opisane wydarzenia były momentami przygnębiające.
Na początku główna bohaterka opowiada jacy byli szczęśliwi, np. kiedy
remontowali swój pierwszy dom, a potem nagle wszystko się zmieniło. To
przerażające jak z dwójki najbliższych sobie osób, nagle można stać się
praktycznie dla siebie obcymi i się mijać.
Ta książka jest przepiękną historią o godzeniu się z
przeszłością, odkupieniu oraz wybaczaniu samemu sobie. Chociaż opis może
wskazywać na banalną historię to emocje, jakich dostarczy Wam jej lektura z
pewnością sprawi, że taka nie będzie. Część wydarzeń można przewidzieć, ale ja
cenię tę książkę za świetnie wykreowanych bohaterów oraz jej emocjonalność.
Miłym dodatkiem na końcu książki jest krótki wywiad z autorką. Polecam!
Moja ocena: 7/10
Za przedpremierowy egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.
Ostatnio coraz częściej sięgam po książki typowo kobiece, a głównym wyznacznikiem ich poziomu są właśnie wywoływane emocje. Obiecujesz je, więc na pewno wkrótce sięgnę po tę pozycję.
OdpowiedzUsuńMarta /nie-zyciowa.blogspot.com
Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz i czekam na Twoje wrażenia po lekturze! :)
Usuń