Tytuł
książki: Uwikłana
Oryginalny
tytuł: The cabin
Autor: Natasha
Preston
Wydawnictwo: Feeria
Young
Ilość
stron: 384
Data
wydania: 16.01.2019
Mackenzie wraz z sześciorgiem przyjaciół wybiera się
na weekend w domku letniskowym z dala od miasta. Była to kolejna rzecz do odhaczenia
z listy do zrobienia zanim wszyscy pójdą do collegów. Jednak początkowa dobra
zabawa okazała się ogromną tragedią. Rano po pierwszej spędzonej nocy na
wyjeździe dwójka z nich leży w kałuży krwi. Brak śladów włamania oznacza, iż
mordercą jest jedno z nich. Czy na pewno Kenz wiedziała wszystko o swoich
przyjaciołach? Kto dokonał tej okropnej zbrodni?
Natasha Preston urodziła się w Wielkiej Brytanii. Jej
przygoda z pisaniem rozpoczęła się, kiedy trafiła na stronę zrzeszającą pisarzy
amatorów. Podzieliła się tam swoim pierwszym opowiadaniem i od tamtej pory nie
przestaje pisać. Nie znałam wcześniej twórczości tej autorki, a do sięgnięcia
po thriller nie trzeba mnie namawiać, szczególnie, jeśli opis książki mnie
zainteresuje.
Styl Preston jest lekki. Muszę przyznać, że tę książkę
czytało mi się niesamowicie szybko i całkiem przyjemnie, mimo kilku niedociągnięć
(ale o nich później). Ogromną zaletą tej książki jest bardzo dobrze zbudowane
napięcie. Od samego początku czytamy o czymś, co wydarzyło się jakiś czas temu,
ale autorka nie wyjawia tego od razu. Im dalej czytamy, tym pojawia się więcej
niewiadomych i większy mętlik w głowie.
Każde ze znajomych Mackenzie miało motyw, aby dokonać
tej zbrodni, a ona sama stopniowo odkrywa tajemnice swoich przyjaciół. Tak
naprawdę okazuje się, że nikomu w pełni nie można ufać oraz że wcale nie
wiedziała o nich wszystkiego. Przerażające, prawda? Warto tu również dodać, że
Preston świetnie myliła tropy, co kilka stron można zmieniać zdanie odnośnie
tego, kto za wszystkim stoi. Mnie jednak udało się domyślić, natomiast zakończenie
jest dopracowane i może zaskoczyć. Poniekąd jest również otwarte, co w tym
przypadku bardzo mi się spodobało.
Moim zdaniem największą wadą tej książki jest główna
bohaterka. Mimo, iż jest już praktycznie dorosła to jej zachowanie pozostawia
wiele do życzenia. Jest bardzo naiwna, a jej zachowanie jest bezmyślne i
dziecinne. Rzeczywiście śledztwo prowadzone przez policjantów nie jest tu zbyt
intensywne, jednak jej zabawa w detektywa była komiczna. Trochę się
zastanawiam, czy ona po prostu nie chciała zauważać tego wszystkiego, co się
wokół niej działo, a o czym nie wiedziała. Na pewno za to jej ogromnymi zaletami
są lojalność i opiekuńczość.
„Uwikłana” to naprawdę dobry thriller młodzieżowy,
który od początku do końca trzyma w napięciu i jest bardzo dobrze napisany.
Polecam osobom młodszym, bo starszy czytelnik, który czyta mnóstwo thrillerów
zapewne poradzi sobie z rozwikłaniem zagadki.
Moja ocena: 6/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Feeria Young.
Jestem ciekawa tej zagadki. 😊
OdpowiedzUsuńJest ciekawa ;)
UsuńKurcze, może powinnam się przerzucić na kryminały? Brzmi ciekawie! :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Eli z https://czytamytu.blogspot.com/
To mój ulubiony gatunek, więc to bardzo dobry pomysł :)
Usuń