niedziela, 22 października 2017

Graham Masterton - Głód








Tytuł książki: 
Głód
Oryginalny tytuł: Famine
Autor: Graham Masterton
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 416 
 Data wydania: 12.09.2017













Ed Hardesty jest farmerem, który nie dawno po zmarłym ojcu przejął rodzinne ziemie. Stara się prowadzić rodzinny biznes jak najlepiej, ponieważ w pozostawionych mu papierach znalazł informację, że jest na skraju bankructwa i robi wszystko, aby do tego nie dopuścić. Jakby tego było mało wiele akrów ziemi są kością niezgody pomiędzy nim, a jego żoną Season, która na pewien czas decyduje się wyjechać razem z córką do siostry. Pewnego dnia Ed odkrywa, że jego pszenica została dotknięta tajemniczą zarazą, która rozprzestrzenia się w bardzo szybkim tempie. Media bagatelizują problem i nie przedstawiają jego realnych rozmiarów. Farmer prosi o zbadanie przyczyny gnicia pszenicy znajomego naukowca. Kiedy jednak docierają do niego informacje, że ten problem pojawił się u wielu farmerów i uzmysłowił sobie skalę problemu nie waha się przed sięgnięciem po swoją ostateczną szansę, jaką jest kontakt z jednym z najbardziej wypływowych ludzi w kraju.

Pomysł na książkę był bardzo dobry. Apokaliptyczna wizja USA zachęciła mnie już swoim opisem z tyłu książki i nie mogłam się doczekać aż zacznę ją czytać, ale niektóre rzeczy nie zostały do końca dopracowane. Zarazą zostaje dotknięta nie tylko pszenica, ale również owoce i warzywa – to jest pierwszy moment, w którym zabrakło mi sensu, przecież jest wiele innych rzeczy, które można jeść jak np. ryby, a jakoś nikt na to nie wpadł.


Plus tej książce należy się za świetnie przedstawione zachowanie ludzi, którzy w obliczu paniki przestają myśleć logicznie i aby przetrwać dosłownie zachowują się jak dzikie zwierzęta. Totalny chaos. Okradają sklepy – ale nie jest to zwykła kradzież, nie idą do sklepu po to co potrzebują, nie biorą tego i nie wychodzą. Tylko wpadają całym tłumem do supermarketu, przepychają się, jedna osoba bierze 3 wózki i wypełnia je wszystkim, co pierwsza zdejmie z półki, nawet rzeczami, które nie są do jedzenia jak sandały. Ludzie dosłownie plądrują te sklepy, przewalają półki, a kiedy ktoś upadnie i uderzy się przy tym w głowę lub się kogoś zadepcze na śmierć to nie istotne. Jednak opisy, kiedy ludzie kłócili się o produkty w sklepie lub wręcz się o nie bili były trochę przesadzone i momentami wręcz zabawne.

Fani brutalnych i krwawych scen będą zadowoleni. Opisy zabójstw są tu przedstawione dosadnie, ze szczegółami, które pobudzają wyobraźnię. Pod tym względem mocne wrażenia są gwarantowane.

Sceny seksu w tej książce zdecydowanie są słabym elementem. Są tak niesmaczne, wulgarne i odbierało mi to przyjemność czytania tej historii. Momentami miałam też wrażenie, że autor chciał tych opisów upchnąć w książce na siłę jak najwięcej, bo większość bohaterów z tych scen ledwo się znała i nie twierdzę, że w prawdziwym życiu tak się nie zdarza. Po prostu było tego tak dużo, że było to dla mnie przesadzone.


To moje pierwsze spotkanie z twórczością Mastertona i mam mieszane uczucia. Słyszałam o tym autorze wiele pozytywnych opinii, a tymczasem ta książka nie wywarła na mnie zbyt dobrego wrażenia. Pomysł był świetny, ale przy jego wykonaniu coś poszło nie tak i nie do końca dostałam to czego oczekiwałam. Myślę jednak, że jeszcze kiedyś dam Mastertonowi drugą szansę i spróbuję z jakąś inną jego książką.


Moja ocena: 5/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Replika.



2 komentarze:

  1. Po twoim opisie jednak nie sięgnę po tę książkę. Byłam jej ciekawa, Ale ona nie jest zupełnie w moim klimacie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger