Tytuł książki: Megapolis
Autor: Adam Faber
Wydawnictwo: We need ya
Ilość stron: 610
Data wydania: 30.01.2019
W pokoju Kate Hallander pojawia chłopak, twierdzący,
że przybywa z przyszłości. Prosi ją o pomoc, ponieważ jego świat jest w
niebezpieczeństwie i bez interwencji Strażników Żywiołów może zniknąć. Natomiast
we współczesnym świecie również wiele się dzieje. Liliana doznaje wizji, które
kierują ją do maga, Kaspara. Okazuje się on być kolejnym Strażnikiem. A jakby
tego było mało, przez uchyloną zasłonę, do Jaaru przenikają duchy. Jak
bohaterowie poradzą sobie z tymi przeciwnościami losu?
„Megapolis” to piąty tom serii Kroniki Jaaru.
Książki są ze sobą mocno powiązane, więc warto je czytać we właściwej
kolejności. Styl autora jest lekki, więc nie ma co się zrażać obszernością
najnowszego tomu – książkę czyta się bardzo szybko. Fabuła w tej części jest
wielowątkowa i dzieje się tu naprawdę wiele. Przy recenzji poprzednich tomów
już to pisałam, ale powtórzę to i tym razem. Uważam, że w tej serii można
zaobserwować, jakie postępy robi autor, jeśli chodzi o swój warsztat pisarski. Każda
część jest coraz lepsza od poprzedniej i muszę przyznać, że „Megapolis”
naprawdę bardzo mi się podobała. Poprzednie też mi się podobały, mniej lub
bardziej. Uważam jednak, że są bardziej dla młodszego czytelnika. Natomiast w
tym tomie mam wrażenie, że i starszy czytelnik znajdzie tu coś dla siebie.
W magicznym świecie wykreowanym przez Fabera
pojawiają się zjawy, jeźdźcy, duchy i wiele innych istot. Autor przy tworzeniu
kolejnych części tej serii dobrze radzi sobie z tym, żeby zawsze czytelnika
zaskoczyć nowymi stworzeniami, magicznymi przedmiotami, zdarzeniami, czy
bohaterami. Sama Kate uważała, że wie o magii już wiele, a w tym tomie
przekonuje się jak bardzo się myliła. I mam trochę tak samo, sądziłam, że autor
niewiele nowego może już tu stworzyć, a pokazał że jego wyobraźnia nie jest
niczym ograniczona i radzi sobie świetnie z dopracowywaniem Jaaru. Z
niecierpliwością będę wyczekiwała kolejnej części, bo bardzo jestem ciekawa,
czym jeszcze Faber mnie zaskoczy!
Powyżej pisałam, że fabuła jest wielowątkowa i
dzieje się sporo. Uważam jednak, że momentami akcja trochę za bardzo zwalniała i
można by trochę popracować nad jej tempem w kolejnym tomie. Można też
doszukiwać się tu inspiracji innymi seriami w podobnym klimacie, choć z
pewnością nie do Harry’ego Potter’a. są to jednak rzeczy, na które trochę
przymykam oko i które nie wpływają znacząco na moją ocenę, ponieważ nie zmieniają
faktu, że jestem oczarowana dopracowaniem wykreowanego przez autora magicznego
świata Jaaru.
„Megapolis” z całą pewnością spodoba się młodszym
czytelnikom, którzy uwielbiają fantastykę młodzieżową. Natomiast starszy
czytelnik, który do poprzednich tomów miał jakieś uwagi, ale i tak je czytał,
myślę, że tym razem nie będzie zawiedziony.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz