Autor: Natasza Socha
Wydawnictwo: Edipresse
Ilość stron: 304
Data wydania: 13.02.2019
Cecylia i Wiktor to małżeństwo z czternastoletnim
stażem. Choć wiele wspólnych lat za nimi
i na zawsze będzie ich łączyć ich nastoletnia córka to oboje marzą o
rozstaniu. Kobieta szuka szczęścia i nowego związku flirtując na portalu
randkowym, a mężczyzna ma romans ze studentką. Niestety plany o rozwodzie muszą
odłożyć. Cecylia ulega wypadkowi, po którym nie może chodzić i wymaga opieki.
Wiktor czuje się zobowiązany, aby zająć się żoną.
Sięgając po tę książkę nie spodziewałam się tak
ciężkiego ładunku emocjonalnego, jaki ze sobą niesie! Po opisie książki,
spodziewałam się typowej książki miłosnej, z pewnymi przeciwnościami, ale z
happy endem. Chyba nie mogłam bardziej się mylić. Opisana tu historia nie jest
przesłodzoną, ani tym bardziej typową historią o miłości. Socha zdecydowała się
pokazać to uczucie z zupełnie innej strony. Udowadnia, że nie zawsze wszystko
jest piękne i proste. Życie nie jest usłane różami i nie wszystko dobrze się
kończy. Pokazuje, że związki to nie
tylko przytulanie, czy miło spędzony czas, ale również kłótnie, wzajemne
pretensje, brak zrozumienia, czy rozmijanie się we wzajemnych oczekiwaniach. To
tę gorzką stronę miłości autorka wzięła tu na warsztat.
W tej książce występuje narracja trzecioosobowa, a
historię poznajemy z perspektywy Cecylii oraz Wiktora, ponieważ rozdziały
opisujące ich myśli i działania przeplatają się. W momencie, w którym czytelnik
zaczyna historię, małżonkowie są już na etapie chęci rozstania się i ułożenia
życia na nowo. Jednak autorka stopniowo stara się wprowadzić czytelnika w
sytuację i opowiedzieć, co doprowadziło do tego stanu. Oboje poddali się dawno
temu, każde z nich ma swoje sprawy, życie i pragnienia, zupełnie niezwiązane ze
sobą nawzajem. Przez ten długi czas stali się sobie obcy, przestali ze sobą
szczerze rozmawiać, a tym bardziej walczyć i się starać. Wypalenie, zmęczenie,
czy poczucie obowiązku to tylko niektóre z odczuć bohaterów. Moim zdanie Socha
bardzo dobrze poradziła sobie z przedstawieniem emocji bohaterów.
„(Nie)miłość” pokazuje sytuacje z życia wzięte.
Niestety nie każdy związek kończy się happy endem. Niektóre przez wiele lat
destrukcji, nieuchronnie zmierzają ku końcowi. Socha przedstawiła tu właśnie
tego typu relację, wnikliwie analizując, co doprowadziło do takiego obrotu
spraw. Jest to niezwykle emocjonalna powieść, która poruszy serca wielu
czytelników i na długo zostanie w ich pamięci, a do tego skłoni do refleksji.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Edipresse.
Bardzo chętnie poczytałabym tę książkę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Eli https://czytamytu.blogspot.com
W takim razie mam nadzieję, że się uda :)
UsuńCzytałam i dla mnie, ta książka okazała się genialne. 😊
OdpowiedzUsuńJest wyjątkowa :)
Usuń