Tytuł
książki: Miłość z błękitnego nieba
Autor: Krystyna
Mirek
Wydawnictwo: Edipresse
Ilość
stron: 328
Data
wydania: 13.02.2019
Angelika pochodzi z Krakowa, ale obecnie pracuje w
Monachium. Przybywa do rodzinnego miasta, aby podpisać najważniejszy jak dotąd
w jej karierze kontrakt. Jest zdecydowana i ambitna, w związku z tym chce na
tym zyskać dla siebie jak najwięcej. Spotyka się z Danielem, który również w
tej współpracy upatruje dla siebie dużych możliwości. Ma nadzieję podpisać
sfinalizować ich spotkanie na swoich warunkach. Co z tego wyniknie i jak
odmienią się życia tej dwójki?
Krystyna Mirek jest autorką powieści obyczajowych.
Ma na swoim koncie już 22 książki, które cieszą się powodzeniem i zdobywają
listy bestsellerów. „Miłość z błękitnego nieba” to wznowienie powieści „Miłość
z jasnego nieba”. Nie czytałam tej wcześniejszej wersji historii Angeliki i
Daniela, ale opis mnie zaciekawił, więc postanowiłam sięgnąć po kolejną książkę
tej autorki, w nadziei, że i tym razem się nie zawiodę.
W tej historii występuje narracja trzecioosobowa.
Została ona napisana lekkim stylem, który sprawia, że powieść czyta się
przyjemnie. Mam jednak drobne zastrzeżenie, że mogłoby tu być trochę mniej
opisów oraz początkowo akcja książki rozwijała się dość powoli. W książce
znajdziemy sporą dawkę humoru, choć nie jest to typowa historia miłosna Autorka
porusza tu i dość mocno rozwija trudne tematy, które skłonią czytelnika do
refleksji. Podobał mi się ten zabieg, ponieważ nadał tej historii wyjątkowości
i trochę odróżnił ją od standardowych love story, o których zapomina się zaraz
po odłożeniu lektury.
Mocnym aspektem „Miłości z błękitnego nieba” jest
dobra kreacja bohaterów. Angelika to stanowcza, osiągająca sukcesy kobieta.
Uciekając z rodzinnego miasta i stając się pracoholiczką stworzyła pewnego
rodzaju „skorupę”, aby nie rozmyślać o traumie z dzieciństwa. Jednak nieprzepracowany
problem, nigdy nie zniknął i nie potrafi się otworzyć oraz zaufać. Zaś Daniel
na początku nie wydał mi się zbyt sympatyczny. Sprawiał wrażenie aroganckiego
flirciarza, któremu nie zależy na dłuższej relacji. Wykorzystywał także swój
urok, aby osiągać cele. Żadne z nich nie jest przerysowane, nie są bez wad, czy
też nie podejmują samych dobrych decyzji. Początkowo bohaterów łączy to, że nie
wierzą w miłość, choć każde z innego powodu.
Krystyna Mirek w tej książce pokazuje, że mimo
sukcesów zawodowych i posiadania pieniędzy, bohaterowie nie byli tak naprawdę
szczęśliwi. Najważniejsze jest to, czego nie można kupić m.in. miłość. „Miłość
z błękitnego nieba” to powieść o próbie zmierzenia się z demonami przeszłości i
ruszenia ze swoim życiem do przodu, poszukiwaniu siebie, trudnych wyborach,
poświęceniu, wybaczaniu i miłości. Mi ta historia bardzo się podobała i
niebawem na pewno sięgnę po kolejną książkę tej autorki.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Edipresse.



Na książki tej autorki, nie trzeba mnie namawiać. 😊
OdpowiedzUsuńMnie również :)
Usuńja również bardzo lubię tę książkę :)
OdpowiedzUsuńSuper :)
UsuńPrzydałoby mi się zapoznać z autorką, która ma już tyle na swoim koncie :) Ta książka do mnie przemawia. :)
OdpowiedzUsuń~Pola
www.czytamytu.blogspot.com
Koniecznie! Pisze bardzo ciekawie i dobrze się czyta jej książki :)
UsuńZgadzam się z Agnieszką Kaniuk - jeżeli chodzi o Krystynę Mirek, to nie trzeba mi dwa razy powtarzać. Lubię pióro tej autorki. Jest ono lekkie, a powieści praktycznie same się czytają :)
OdpowiedzUsuńDokładnie :)
Usuń