Tytuł
książki: Iskra
Oryginalny
tytuł: Spark
Autor: Alice Broadway
Wydawnictwo: We
need YA
Ilość
stron: 384
Data
wydania: 13.03.2019
Po niespodziewanych wydarzeniach kończących
poprzednią część, Leora zostaje wezwana do burmistrza. Na tym spotkaniu dostaje
wybór – albo opuści miasto i zostanie szpiegiem Nienaznaczonych, albo ucierpią
jej bliscy. Dziewczyna podejmuje decyzję o udaniu się do Featherstone, głównie
dlatego, że nie chciała nikogo narażać na niebezpieczeństwo, ale kierowała nią
także ciekawość. Liczyła, że dowie się czegoś o biologicznej matce. Jak
zostanie przyjęta przez Nienaznaczonych i do czego doprowadzi ta wizyta?
„Iskra” to drugi tom serii „Księgi skór”. Pierwszy
tom bardzo mi się podobał, głównie za sprawą bardzo przemyślanej
rzeczywistości, w której autorka osadziła bohaterów. Spodobał mi się motyw z
tatuażami. Było również kilka niedociągnięć, a także pewien niedosyt. Jednak
zakończenie poprzedniej części sprawiło, że wiedziałam, iż przeczytanie
kolejnej to tylko kwestia czasu. Zalecam czytanie tej serii we właściwej
kolejności.
Tym razem autorka przedstawia czytelnikom
Featherstone, czyli miejsce zamieszkałe przez Nienaznaczonych, a także ich
codzienność oraz zwyczaje. Okazuje się, że to zupełne przeciwieństwo
Saintstone. Tutaj ludzie niestety żyją w ubóstwie i często głodują. Muszą
wybierać się do miasta, aby wykradać leki, czy zabierać rzeczy ze śmietników.
To co dla mieszkańców Saintstone było śmieciem, Nienaznaczeni wielokrotnie używali,
ponieważ nie mieli wyboru. Bardzo podobało mi się, że mogłam o tym niesamowitym
świecie dowiedzieć się czegoś więcej.
Tutaj ponownie istotną rolę odgrywają baśnie. Sęk w
tym, że te baśnie znacznie różnią się od tych, które dotąd znała Leora. Muszę przyznać,
że razem z główną bohaterką miałam mętlik w głowie, bo nie wiedziałam, co jest
prawdą, a co kłamstwem. Czy to, w co wierzyła całe życie, czy to co poznaje
teraz. Tym bardziej, że dziewczyna musiała sobie zasłużyć na zaufanie
Nienaznaczonych, początkowo byli dla niej pełni niechęci.
W tej części pojawia się sporo nowych bohaterów.
Natomiast główna bohaterka dalej nie wzbudziła mojej sympatii. Dalej wydaje mi
się naiwna, a jej zachowanie oraz decyzje czasami są mocno nieprzemyślane.
Rozumiem, że jest zagubiona, bo być może wszystko, co do tej pory znała i w co
wierzyła, było kłamstwem, ale wydało mi się to trochę naciągane.
„Iskra” to historia, którą polubiłam głównie ze
względu na wykreowany przez Broadway świat. Dodatkowo autorka zadbała o wartką
akcję oraz, żeby umiejętnie manipulowała czytelnikiem, aby razem z Leorą musiał
się zastanawiać, co jest kłamstwem, a co nie. Księgi skór to interesująca
seria, której z niecierpliwością czekam na kontynuację!
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu We need Ya.
To ciekawa recenzja! Czy to słynny "Tusz" był pierwszą częścią? Jeśli tak to po przeczytaniu Twojej opinii chyba jednak się na niego skuszę...
OdpowiedzUsuńTak, "Tusz" to pierwszy tom :)
Usuń